#SlowoNaDroge, #WmocyBozegoDucha

Słowo: Hbr 9, 11 -14

Pascha Jezusa

Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy,
i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew
kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego,
zdobywszy wieczne odkupienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół
z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile
bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako
nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli
Bogu żywemu.

1. Jak rozważaliśmy dotąd, całe życie Jezusa było przeniknięte obecnością Ducha
Świętego. Św. Bazyli napisał, że Duch Święty był nieodłącznym Jego towarzyszem
we wszystkim: „Przyjście Chrystusa: Duch Święty poprzedza; wcielenie: Duch Święty
jest obecny; cudowne działania, łaski i uzdrowienia: przez Ducha; wyrzucenie nieczystych
duchów, uwięzienie diabła: przez Ducha Świętego; odpuszczenie grzechów,
złączenie z Bogiem: przez Ducha Świętego; zmartwychwstanie umarłych: w mocy
Ducha Świętego”. Duch Święty był zatem obecny nie tylko w czasie ziemskiego życia
Pana Jezusa, ale także, a może jeszcze szczególniej w momencie Jego męki, śmierci
i zmartwychwstania. W jaki sposób objawiła się w tych chwilach moc Ducha Świętego?

2. Św. Jan Paweł II w czasie jednych ze swoich audiencji generalnych w 1998 roku
rozważał tę tajemnicę, zastanawiając się, w jaki sposób Duch Święty objawił się
w godzinie Jezusa, czyli w godzinie Jego Paschy – przejścia z tego świata do Ojca.
Zwrócił wtedy uwagę, że o obecności Ducha Świętego świadczy chociażby fakt, iż
Jezus w swojej ludzkiej naturze umiera jako Syn Boży. Skoro jest jedną z Osób Trójcy
Najświętszej, jeśli unus de Trinitate passus est (jeden z Trójcy cierpi), wtedy w Jego
męce obecna jest cała Trójca Najświętsza, zatem także Ojciec i Duch Święty. Na czym
jednak polegała konkretna działalność Ducha Świętego w męce i śmierci Jezusa?
Papież pisze, że by to zrozumieć i znaleźć odpowiedź na to pytanie, należy zobaczyć
mękę i śmierć Pana Jezusa jako tajemnicę miłości. To właśnie ona jest kluczem, który
pozwoli otworzyć drzwi tej tajemnicy.

3. Grzech był i jest wydarzeniem, które godzi w relację miłości Boga i człowieka. Mówimy,
że grzesząc, łamiemy przykazania. Ale tak naprawdę łamiemy Bogu Serce. Grzech jest
raną zadaną Sercu Boga, raną zadaną Jego miłości do każdego z nas. Bóg naprawia
tę relację, zerwaną przez grzech, przez swojego Syna, Jezusa, który wydając się za
nas, sam podejmuje inicjatywę zbawczą. Ukazuje tym samym swoją miłość, która jest
silniejsza od grzechu i ludzkiej niewierności. Męka i śmierć Pana Jezusa stanowią zatem
miłosną inicjatywę Boga, Trójcy Najświętszej, w którą zaangażowane są wszystkie
trzy Osoby Boskie. Ojciec posyła swojego Syna i wydaje w nasze ręce, odsłaniając tym
samym największą swą miłość. Syn uczestniczy w tej miłości, wypełniając zbawczy
plan. Duch Święty, jak pisze Jan Paweł II, jest Osobą-Miłością, w której spotyka się
miłość Ojca i Syna. Odczytany na początku fragment z listu do Hebrajczyków precyzuje,
że Jezus złożył na krzyżu w ofierze samego siebie przez „Ducha wiecznego”, który
oznacza właśnie Ducha Świętego. W nawiązaniu do Starego Testamentu, w których
ofiary dla Boga trawione były ogniem, spalającym żertwy, można powiedzieć,
że Duch Święty jest tym Bożym Ogniem, który przemienia cierpienie Pana Jezusa
w odkupieńczą miłość. Duch Święty, podobnie jak niegdyś ogień, czasem cudownie
zstępujący z nieba, spalał ofiary Starego Prawa, tak Duch Święty „zstępuje niejako
w samo serce ofiary, która jest składana na Krzyżu”. Jak pisze Jan Paweł II w encyklice
„Dominum et Vivificantem”, że Duch Święty spala tę ofiarę ogniem Miłości, która
jednoczy Ojca i Syna. Tę prawdę przypomina także modlitwa kapłana, wypowiadana
po cichu przed przyjęciem Komunii Świętej w czasie Eucharystii: „Panie Jezu Chryste,

Synu Boga żywego, Ty z woli Ojca, za współdziałaniem Ducha Świętego, przez swoją
śmierć dałeś życie światu…”.

4. Całe dzieło Jezusa osiągnęło swoją pełnię i swój ostateczny wydźwięk w Jego zmartwychwstaniu,
które także było dziełem Trójcy Najświętszej. W Dziejach Apostolskich
a także w innych miejscach Pisma Świętego czytamy, że to Bóg wskrzesił Jezusa
Chrystusa z martwych. O. Raniero Cantalamessa w komentarzu do Listu do Rzymian
pisze, że zmartwychwstanie było dziełem Ojca: „przede wszystkim aktem nieskończonej
czułości, z jaką Ojciec, po ogromnym cierpieniu i męce Syna, wskrzesza Go
przez Ducha Świętego ze śmierci i ustanawia Panem. Pierwociny zmartwychwstania
dokonały się między Jezusem a Ojcem w Duchu Świętym, w całkowitej intymności”.
Ojciec Cantalamessa zauważa, że żadne stworzenie nie było obecne przy Jezusie
w momencie zmartwychwstania, był tam obecny tylko Ojciec i Duch Święty. Ręką,
którą Ojciec położył na Synu był Duch Święty. Święty Paweł w liście do Rzymian ukazuje
tę prawdę, pisząc, że Jezus w zmartwychwstaniu został ustanowiony pełnym mocy
Synem Bożym, według Ducha Świętego (Rz 1, 4). W innym miejscu Pisma Świętego
czytamy, że Jezus został usprawiedliwiony w Duchu (1 Tm 3, 16), wydany na śmierć,
został powołany do życia Duchem i w Duchu poszedł głosić zbawienie duchom
uwięzionym w otchłani (1 P 3,18 n.).

W wyznaniu wiary wypowiadamy słowa: Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela.
Zmartwychwstanie Pana Jezusa stanowi najwznioślejsze potwierdzenie tej mocy
Ducha Świętego. Duch Święty, który wypełniał człowieczeństwo Jezusa, nigdy Go
nie opuścił, i wolą Ojca, na nowo wstąpił do umarłego ciała, ożywił je i wprowadził
w nowe istnienie, które w Nowym Testamencie nazywamy życiem według Ducha.

5. Jezus dokonał w mocy Ducha Świętego Paschy, czyli przejścia. Ale to, co stało się
z Nim, ma również stać się z nami. Działanie Ducha Świętego w śmierci i zmartwychwstaniu
Jezusa jest źródłem nadziei dla nas. Pisze przecież św. Paweł: „A jeżeli mieszka
w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa
z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was
swego Ducha” (Rz 8, 11). Moc Ducha Świętego wskrzesza nas do nowego życia. Nie
kiedyś tam, w przyszłości, ale już tu i teraz. W zaproszeniu do Paschy Jezusa jesteśmy
zaproszeni do tego, byśmy zgodzili się na śmierć. Na umieranie dla grzechu, umieranie
własnego egoizmu, pychy, chciwości, nieczystości… Po to, byśmy przechodząc przez
śmierć dla grzechu, weszli do nowego życia z Chrystusem. Św. Jan Paweł II powiedział:
„Jeśli „dziełem” Ducha Świętego jest Pascha Pana Jezusa, tajemnica cierpienia
i chwały, dzięki darowi Ducha również uczniowie Chrystusa mogą cierpieć z miłością
i przemienić krzyż w drogę do światła: per crucem ad lucem. Duch Syna udziela nam
łaski, byśmy mieli takie same uczucia jak Chrystus i kochali tak jak On, aż do oddania
życia za braci”. Prośmy o moc Ducha Świętego, która jest w stanie zdziałać w naszym
życiu właśnie takie cuda.