HASŁO: DO OJCA PRZEZ SYNA W DUCHU ŚWIĘTYM

 

W roku poprzedzającym Wielki Jubileusz, czas pielgrzymowania na Jasną Górę wypełnia tajemnica Boga Ojca. Pielgrzymi rozważali ją w oparciu o Modlitwę Pańską. W niej bowiem Chrystus pozwala nam Boga nazywać Ojcem. Jest to modlitwa, która stanowi szkołę dojrzałości chrześcijańskiej. Bóg wychowuje swoje dzieci, ucząc je poruszania się po drogach zbawienia za pomocą znaków, jakimi są Boskie Przykazania.

Pielgrzymkowe zatrzymanie się w szkole Modlitwy Pańskiej pozwoliło na nowo odkryć jej wartość. Pomogło dzięki niej dostrzec moc Bożego Imienia, umocniło zaufanie Bożej miłości – „Bądź wola Twoja”, obudziło szacunek do chleba i wrażliwość na dary Boże. Modlitwa Pańska uczy także trudnej sztuki przebaczania i wytrwałości w czasach próby.

Program pielgrzymowania zawierał również refleksję nad sakramentem pokuty, który jest nieodzowny w drodze do Ojca i do braci.

Materiały duszpasterskie do prowadzenia pielgrzymki przygotował ks. Adam Ogiegło.

Powstały w 1998 roku człon “nowohucki” od br. szedł odbrębną trasą jako IV człon pielgrzymki. W związku z tym, nastąpiła zmiana numeracji członu “chrzanowksiego” z IV na człon VII.

KONFERENCJE PLENARNE

  • Pielgrzymowanie – o. Leon Knabit OSB (Biały Prądnik)
  • Zło w mediach – o. Grzegorz Chrzanowski OP (Ojców)
  • Bł. Edmund Bojanowski – SS. Służebniczki (Zadroże)
  • Z historii Kościoła – ks. Grzegorz Ryś (Podchybie)
  • Konferencja sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Bożego z Łagiewnik (Wolbrom)

Ponadto, koncerty: Moniki Grajewskiej, Justyny (grupa Sega Band), Olgi Maurer (Piwnica Pod Baranami), Zygmunta Romanowskiego i promocja książki Mariana Kordaszewskiego „Arka Pana”.

LICZEBNOŚĆ PIELGRZYMKI

W piel­grzym­ce wzię­ło udział łącz­nie ok. 7 000 pątników, w tym pielgrzymi z zagranicy – 456 z Włoch, z Francji, Węgier, Czech, a także pątnicy z innych krajów.

ŚWIADECTWA

Michał Orkisz

Uczestniczyłem w pielgrzymce w roku 1999. Szedłem w grupie 2′ – grupa włosko­-polska ruchu Comunione e Liberazione. Moją osobistą intencją była modlitwa o znalezienie swojego powołania w życiu. Ale idąc nie bardzo nawet o tym pamiętałem, angażowałem się bowiem w sprawy organizacyjne, tłumaczenia itd. Tym większe było zdumienie, że moja modlitwa została wysłuchana. W nieprzewidziany, nieprzewidywalny, niewyobrażalny sposób. Natychmiast. Wróciłem z pielgrzymki z dziewczyną, która niewiele ponad rok później została moją żoną. W ostatnim dniu, przed cudownym obrazem, wyznałem jej, że widzę w niej to, czego zawsze w kobiecie szukałem i że chciałbym tą prawdę zweryfikować. Od tej pory jesteśmy razem.

Był to największy cud w moim życiu – upragniony, a nieoczekiwany.